Dziennik projektanta: 1919 The Noble Experiment (cz. 1)

Gry planszowe to zdecydowanie moje hobby. Codziennie czytam recenzje, przeglądam forum, wyszukuję ciekawostek na boardgamegeeku. Jak chyba każdy z grających w planszówki staram się zarazić naszą pasją innych. Jest wiele świetnych gier na początek, możemy wcielić się w osadników, budować miasta, linie kolejowe… robić mnóstwo rzeczy by zainteresować znajomych grami planszowymi. Są to tytuły które dobrze sprawdzą się zarówno wśród rodzin jak i starszych osób, a temat jest na tyle neutralny, że nikogo nie urazi. No właśnie, a co zrobić ze znajomymi którzy nie chcą rozbudowywać kolejnego średniowiecznego miasta?

testy_2014

Zaczynając pracę nad 1919 The Noble Experiment moim głównym założeniem było stworzenie lekkiej gry karcianej, której zasady będzie można wytłumaczyć maksymalnie w 10 minut, ale tematem skierowanej do raczej starszych graczy. Jak to w życiu bywa, założenia założeniami… ale o tym trochę później.

1919_prototyp_002

Czasy prohibicji w Stanach Zjednoczonych to bardzo ciekawy okres w historii tego państwa. To czasy które idealnie pokazują nam, jak bardzo ingerencja państwa w życie społeczeństwa może obrócić się przeciw niemu. Grupy przestępcze, które do 1920 roku ograniczały się do hazardu i kradzieży, rosły w siłę dzięki ogromnej opłacalności przemytu i produkcji nielegalnego alkoholu. Zyski z tego były tak ogromne, że na porządku dziennym było korumpowanie organów ścigania, a walki konkurencyjnych gangów przeradzały się w regularne wojny.

nowy_prototyp01

W ludziach tkwi siła

W 1919 The Noble Experiment gracze w większości koncentrują się na produkcji nielegalnego alkoholu, oraz dbają o to, by ich konkurencja nie miała zbyt łatwego życia. W pierwotnym założeniu, w grze nie miało być zbyt wiele negatywnej interakcji. Ale jak to? Prohibicja, zbieranie surowców i produkcja alkoholu bez większych przeszkód? W obecnej wersji gry, głównym elementem są karty postaci. Indywidualności które za odpowiednią opłatą są chętne pomóc nam podczas rozwoju interesu, lub przeszkodzić naszym rywalom. W pierwszej wersji prototypu, każdy z graczy posiadał 4 identycznych robotników, którzy służyli głównie do odliczania pozostałych akcji. Interakcja między graczami ograniczała się do podbierania surowców i klientów, czyli można uznać, że nie było jej wcale. Gra działała, zasady można było wytłumaczyć nawet w trakcie rozgrywki, jednak godzinna wymiana surowców na konkretny alkohol i dostarczanie go do klientów nie była zbytnio ekscytująca. No i pozostaje pytanie gdzie tu ta prohibicja? Gdzie gangsterzy? Mafijne porachunki? A no właśnie nigdzie.

prototyp_04

Początkowo w grze “All in the family” (bo taka była pierwotna nazwa 1919 TNE), gracze wcielali się w rodzinę irlandzkich imigrantów, która po przybyciu do stanów zajęła się tym, czym potrafi najlepiej. Czyli produkcja whisky! A skąd taka nazwa? Od, jak się później okazało, budzącego skrajne emocje mechanizmu przekazywania kart surowców między graczami, za każdym razem gdy ktoś dobierał karty z rynku. W końcu wszyscy byli jedną wielką rodziną! Pewnie niektórzy z Was zastanawiają się teraz jak dużo whisky musiałem wypić, by wpaść na taki pomysł jeśli chodzi o temat gry… Ja do dzisiaj nie mam pojęcia co mną kierowało. Jak jednak pokazały kolejne testy, ten pomysł nie mógł się udać. Rodzina jednak została, wprawdzie mafijna i niezbyt kochająca się, ale została. Zamiast 4 identycznych postaci, każdy z graczy może skompletować swoją ekipę z 16 postaci posiadających indywidualne zdolności. Sam może zdecydować, czy swój cel chce osiągnąć dzięki optymalizacji swojej pracy, czy rzucaniu kłód pod nogi przeciwnikom.

robotnicy

Pozostawała kwestia w jaki sposób gracze mają zatrudniać owe postacie? Gry karciane same w sobie są losowe, dlatego rozdawanie ich “w ciemno” nie wchodziło w grę. Dodatkowo co rundę trzeba skompletować nowa ekipę, co wprowadziło by jeszcze więcej losowości i brak możliwości planowania do przodu. Początkowo każdy z graczy zgodnie z ustalona kolejnością, wybierał po jednej postaci z dostępnych 16. Trwało to wieki, dodatkowo przy większej ilości rund i ludziach którzy nie znali zdolności każdej z postaci, okazywało się, że połowa gry polegała na czytaniu opisów i zastanawianiu się kogo wybrać. Nie muszę chyba mówić jak bardzo było to irytujące.

10460720_754498057906045_234504501421500225_n

Z pomocą przyszedł draft. Był to złoty środek pomiędzy losowością a niepotrzebnym przedłużaniem czasu rozgrywki. Obecnie na początku rundy pierwszy gracz dobiera 2 karty pracowników, jedną zostawia, a druga przekazuje następnemu graczowi, który dobiera kolejną postać i również wybiera z dwóch. Jednak jak wcześniej wspomniałem, nikt nie będzie pracował za darmo. Więc co jeśli gracz nie ma pieniędzy by zapłacić za pracownika? Każda karta postaci jest dwustronna. Rewers to w każdym przypadku darmowy pracownik, który nie posiada specjalnych zdolności. W końcu wiadomo, że na początku swojej mafijnej drogi, każdy z gangsterów musiał się wykazać jako chłopiec na posyłki. Dodatkowo takie rozwiązanie pozwala nam blokować postać, której nie chcemy dać do wyboru przeciwnikowi. Nawet jeśli nie mamy pieniędzy by jej zapłacić, możemy wybrać darmowego pracownika i obrócić kartę rewersem. Spowodowało to, że nawet będąc bez grosza uczestniczymy w drafcie choćby po to, by uprzykrzyc życie rywalom. Faktem jest, że sam mechanizm draftu i indywidualnych umiejętności dla każdej z postaci zwiększa próg wejścia, jednak tak jak wcześniej napisałem, ta gra była prosta i lekka tylko na etapie założeń.

Zapraszamy do śledzenia naszego profilu na Facebooku, na którym publikujemy najnowsze informacje związane z grą.

Michał Jagodziński Prywatnie – perkusista, fan wszystkiego co jest związane z Zombie, miłośnik gier planszowych, 8-bitów i niespełniony koszykarz. Zawodowo – grafik komputerowy w jednej ze śląskich agencji reklamowych.

wizual-whisky1 1507417_479218725557465_4021405994842155882_o 10333357_477983159014355_3898481039855877824_o 10299083_474813949331276_8983169410801355843_n