• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Goście
  • Blog
  • Dziennik projektanta
  • Felietony
  • Recenzje
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI
Magdalena Śliwińska

Minerały. Dziennik projektanta (patronat medialny)

24 października 2019/0 Komentarze/w Dziennik projektanta/Autor Magdalena Śliwińska

Minerały powstały w ramach mojej pracy dyplomowej z Grafiki w ASP w Katowicach, a samej grze towarzyszyła także seria obrazów olejnych. Inspiracją do stworzenia gry była dla mnie fascynująca struktura minerałów. Kafelki, z których każdy jest niepowtarzalny, powstały na bazie moich ręcznie wykonanych akwarelowych grafik. Każdy pojedynczy minerał jest samodzielną małą grafiką, a wszystkie razem tworzą unikatowy, efemeryczny obraz, zmieniający się w zależności od ułożenia planszy, rodzaju podłoża czy sposobu wyeksponowania kompozycji. Kafelki minerałów to ponadto jedyny element gry, który od samego początku pracy pozostał niezmienny.

Podejrzewam, że większość osób, która podejmuje próbę stworzenia gry, swoją przygodę z planszówkami rozpoczęła dużo wcześniej. U mnie było zupełnie inaczej. Moja przygoda rozpoczęła się niedawno, kilka miesięcy przed tym, jak postanowiłam, że sama spróbuję zaprojektować grę. Mój narzeczony pokazał mi grę Carcassonne. Była to pierwsza od wielu lat gra planszowa, w którą zagrałam. Zaskoczyło i zachwyciło mnie to, jak świetnie można się bawić przy planszówce. A więc z dnia na dzień, tak po prostu, nie mając doświadczenia i dopiero zaczynając poznawać świat gier planszowych postanowiłam, że w ramach mojego dyplomu stworzę grę opartą graficznie na strukturach minerałów. Szczególnie ważne było przy tym dla mnie, aby do świata projektów użytkowych (a takim jest przecież gra planszowa) wprowadzić elementy grafiki artystycznej. Uważam, że warto na co dzień otaczać się pięknymi przedmiotami – dzięki temu nasze życie staje się przyjemniejsze, a my coraz mocniej uwrażliwiamy się na piękno otaczającego nas świata. Chciałam pokazać, że świat sztuki może, a nawet powinien być częścią codziennego życia oraz że warto kultywować tradycyjne formy sztuki, które mogą doskonale łączyć się ze współczesną rozrywką. Sądzę, że niezależnie od czasów w jakich żyjemy dawne, analogowe formy mają w sobie duszę, a wykonane przy ich pomocy projekty nabierają głębi. A zatem niezależnie od tego, nad czym pracuję, pierwsze kreski zawsze wychodzą spod mojej ręki, nawet jeśli całość zostanie ostatecznie wykonana na komputerze.

Zazwyczaj projektanci gier wychodzą od mechaniki. Dopiero po jej dopracowani przychodzi kolej na wprowadzenie tematu gry, który może ulegać przemianom w zależności od mechaniki. Dopiero w ostatnich fazach projektu, gdy większość elementów jest już ukończona, twórcy nawiązują współpracę z grafikiem, tak aby tchnąć życie w pracę ostatnich kilku miesięcy lub lat. Taka kolejność działań pozwala zaoszczędzić mnóstwo czasu, ponieważ uwaga twórców nie skupia się na kwestiach, które nie są istotne na wcześniejszych etapach prac. W przypadku mojej gry było jednak zupełnie odwrotnie. Jestem grafikiem. Oznacza to, że mogłam sobie pozwolić na zaangażowanie grafika – siebie samej – już na początkowym etapie projektu, kiedy to wiedziałam już mniej więcej jak powinna wyglądać moja gra. Nawet gdybym ostatecznie nie wykorzystała stworzonych na potrzeby gry grafik, poświęcony im czas nie byłby stracony. Praca nad nimi była dla mnie czystą przyjemnością. Od dawna jestem zafascynowana strukturą minerałów i od dłuższego już czasu zgłębiam ich graficzne piękno. Zainteresowanie minerałami narodziło się w liceum, podczas zajęć z geografii. To była miłość od pierwszego wejrzenia.

Oczywiście, zanim wykonałam grafiki do gry, powstały ich robocze prototypy. Musiałam sprawdzić, czy mój pomysł działa i czy warto go rozwijać. Początkowy, papierowy projekt został wykonany kredkami i pisakami. Kolejny miał już właściwe grafiki – tyle, że papierowe. Szybko jednak powstał ostatni, docelowy prototyp, wydrukowany na pleksi. Obok warstwy graficznej, równolegle rozwijała się mechanika, która, w przeciwieństwie do kafelków, ulegała licznym przemianom. Na samym początku były tylko Minerały i czterościenna kostka. Następnie doszły karty akcji, które modyfikowały sposób poruszania się po planszy, a na samym końcu – kolekcje, dzięki którym zbieramy dodatkowe punkty.  Ostatecznie,, zrezygnowałam z kostki. W nowej wersji ruch pionka determinowany jest przez minerał, na którym gracz zakończył swój ruch w poprzedniej turze. Zwiększyło to odpowiedzialność leżącą na graczu, który już w momencie wykonywania bieżącego ruchu wie, jak będzie musiał przemieścić pionek w następnej turze.

0 Udostępnień
Tagi: IUVI Games, Minerały
https://goscie.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/36/2019/10/minerały.png 320 840 Magdalena Śliwińska http://goscie.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/36/2013/05/znadplanszy-goscie.png Magdalena Śliwińska2019-10-24 09:33:162019-10-24 09:35:56Minerały. Dziennik projektanta (patronat medialny)

Blog prezentujący teksty autorów niezwiązanych bezpośrednio z platformą ZnadPlanszy.pl.
Nasi Goście chcą podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami, emocjami oraz innymi myślami związanymi z grami planszowymi. Jeżeli chcesz zaistnieć na tym blogu skontaktuj się z nami: kontakt@znadplanszy.pl.

Goście

NAJNOWSZE WPISY

  • Minerały. Dziennik projektanta (patronat medialny)24 października 2019 - 09:33
  • Solar City. Dziennik projektanta, cz. 4/4: Sprint – 10 metrów do mety (patronat medialny)11 czerwca 2018 - 12:11
  • Solar City. Dziennik projektanta, cz. 3/4: Sprint – Chmurołapy i ich ewolucja (patronat medialny)4 czerwca 2018 - 15:46
  • Solar City. Dziennik projektanta, cz. 2/4: W blokach startowych – pod znakiem Chmurołapów (patronat medialny)28 maja 2018 - 12:22
  • Solar City. Dziennik projektanta, cz. 1/4: Rozgrzewka – pod znakiem Viculusa (patronat medialny)21 maja 2018 - 10:40
  • This War of Mine. Najlepsza gra kooperacyjna?30 stycznia 2018 - 10:00
  • Essen 2017: Trzydniowy raport z krainy snów10 listopada 2017 - 15:13
  • Wanted: Rich or Dead. Dziennik projektanta, cz. 2/2: W końcu jest!10 listopada 2017 - 08:49
  • Dolina Alchemików. Dziennik projektanta7 listopada 2017 - 08:48
  • Wanted: Rich or Dead. Dziennik projektanta, cz. 1/2: Ptasiory, które odkryły Dziki Zachód3 listopada 2017 - 08:34

Kategorie

  • Blog
  • Dziennik projektanta
  • Felietony
  • Gry
  • Recenzja

Pages

  • Autorzy (goście)
  • Kontakt
  • Start
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • październik 2019 (1)
  • czerwiec 2018 (2)
  • maj 2018 (2)
  • styczeń 2018 (1)
  • listopad 2017 (4)
  • październik 2017 (1)
  • sierpień 2017 (2)
  • czerwiec 2017 (1)
  • maj 2017 (1)
  • kwiecień 2017 (1)
  • luty 2017 (1)
  • grudzień 2016 (1)
  • luty 2016 (1)
  • wrzesień 2015 (2)
  • lipiec 2015 (1)
  • kwiecień 2015 (2)
  • luty 2015 (3)
  • listopad 2014 (2)
  • październik 2014 (3)
  • sierpień 2014 (1)
  • lipiec 2014 (2)
  • maj 2014 (1)
  • marzec 2014 (2)
  • listopad 2013 (5)
  • październik 2013 (6)
  • wrzesień 2013 (1)
  • lipiec 2013 (1)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Goście | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Solar City. Dziennik projektanta, cz. 4/4: Sprint – 10 metrów do mety (patronat medialny) Link to: Solar City. Dziennik projektanta, cz. 4/4: Sprint – 10 metrów do mety (patronat medialny) Solar City. Dziennik projektanta, cz. 4/4: Sprint – 10 metrów do mety (patronat...
Scroll to top Scroll to top Scroll to top