Neurotrack #2: Borgo

Borgo to armia, którą często się przecenia przy pierwszych rozgrywkach. Właściwość bazy, która przyśpiesza jednostki sprawia, że jest to armia łatwa do opanowania i nie wymaga dalekosiężnego myślenia (przynajmniej na początku). Maksymalna inicjatywa jaką może osiągnąć jednostka to w przypadku Borgo 6. Biorąc pod uwagę fakt, że standardowy żołnierz może mieć maksymalnie 3 to jest […]

Neurotrack #1: Neurotracking

Neuroshima hex to w zasadzie pierwsza gra planszowa „z tych nowych” w jaką zacząłem grać i tak gram w nią już od 5 albo 6 lat. Grę pokazał mi chyba Tycjan albo on mnie do niej ostatecznie przekonał, sam już nie pamiętam dokładnie. Początkowo grałem tylko z jednym znajomym, później jak odkryłem platformę do gry online […]

Dziennik projektanta: Sigismundus Augustus, czyli jak praca magisterska może stać się grą planszową

Od dziecka chciałem zostać profesorem historii. To było jedno z moich pierwszych marzeń, które mimo upływu lat, pozostało niezmienne. Dlatego gdy wybierałem studia, bez wahania wybrałem właśnie historię. Na kilka lat przed pójściem na uczelnię, gdzieś w wieku 13 lat, zacząłem intensywnie grać w gry fabularne i planszowe. Wtedy jeszcze nie spodziewałem się, że obie […]

Dziennik projektanta: Powstanie Arkasis

W szeroko pojętym fantasy siedzę od małego. Od kiedy pamiętam, fascynowały mnie wspaniałe podróże, niezwyciężeni herosi, mityczne stwory, magia i niewyobrażalne krajobrazy. To głównie dzięki fantastyce nauczyłem się bardziej doceniać pewne cechy u ludzi, zjawiska w realnym świecie, miejsca, które są tak piękne, że aż trudno uwierzyć, że powstały bez niczyjej pomocy. Pamiętam do dziś, […]

Dziennik projektanta: Opowieści z Karczmy. Pomysłowość to przekleństwo

Stworzenia gry nie poprzedza u mnie wyraźny sygnał wskazujący, że właśnie, niczym w oldskulowej zręcznościówce, dotarłem do nowej lokacji czy pchnąłem fabułę do przodu. Na początku jest tylko ciche brzęczenie w głowie, które (przynajmniej przez chwilę), nie daje mi spokoju – to właśnie narodził się nowy pomysł. Tweet

Dziennik projektanta: Planety

W dzieciństwie z okazji urodzin otrzymywałem czasem w prezencie grę planszową. Tytuły jednak nie były dobierane do mojego wieku lub nie było nikogo, kto by mi je dobrze wytłumaczył. Po kilku udawanych partiach z braćmi gry szły niestety w odstawkę. Kiedy sięgałem po pudełka ponownie, już bardziej świadomie, zazwyczaj okazywało się, że brakuje w nich elementów, instrukcji […]

Burning Suns – 4X w nowym wydaniu?

Przez lata w kategorii kosmicznych gier 4X liczyły się głównie 2 pozycje Twilight Imperium oraz Eclipse. Świeżo ufundowany na Kickstarterze projekt Burning Suns (przewidywany termin wydania sierpień 2014 r.) ma szansę zmienić ten układ sił, m.in. dlatego że jest krótszy niż TI oraz jest mniej skupiony na aspektach galaktycznej ekonomii niż Eclipse. Gdybym miał określić […]

Dziennik projektanta: Świat Metallum, cz. 5 – Panie i Panowie, statek opuszcza orbitę

Jak wiecie z poprzedniej części … los wampirów był przesądzony … nasze poszukiwania właściwego “adresu” dla naszej gry trwały długo. W ich finale pojawiła się Gra Endera. Pamiętacie jak bohater z wygodnego fotela na ziemi steruje ruchami oddziałów odległych o lata świetlne? Dowodzi jednostkami na odległość. Podobnie jest w naszej grze – gracz układa program, […]

Dziennik projektanta: Podkręcanie mechaniki – Bohaterowie wyklęci

Pierwszą rzeczą, jaką zwykle robię, kiedy siadam do projektowania nowej gry, jest przygotowanie sobie specyfikacji tego, czym ma być produkt końcowy. Nie ma tutaj znaczenia, czy gra jest robiona na zamówienie pod określony temat, czy też jest autorskim pomysłem. Zawsze staram się określić, jaki efekt chcę uzyskać, kiedy wszystko będzie już gotowe. Nie inaczej było […]

Dziennik projektanta: Świat Metallum, cz. 4 – Ostatni lot wampira

Bierzemy nożyczki w rączki i wycinamy puzzelki z tymi półokrągłymi połączeniami. Wciąż uśmiechy samozadowolenia przeklejone do ust. Z tych puzzelków w tajemnicy gracz formuje akcje, przykładając te pasujące. Następnie obaj odkrywają złożone akcje. Puzzle mówią o ile się ruszyć i ilu opętanych dołożyć. Następnie spuszczamy wampiry ze smyczy i wracamy na stare śmieci w mroczne […]