Dziennik projektanta: Atak Zombie. Początki apokalipsy (cz. 1)

Hm… W sumie nie wiem, od czego zacząć, bo nigdy wcześniej podobnego tekstu nie pisałem i po prostu nie mam pojęcia, co kogoś po tamtej stronie mogłoby interesować. Dlatego tytułem rozpędówki może zacznę od początku czyli od przedstawienia się. Nazywam się Piotr Pieńkowski i tak, to ja niegdyś byłem redaktorem naczelnym jednego z najstarszych i […]

Galaxy of Trian na Kickstarter.com

Mamy nadzieję, że nas pamiętacie. Ostatnio pisaliśmy o historii Galaxy of Trian, naszych planach i marzeniach. Dzisiaj możemy w końcu zrobić kolejny, zapowiadany już wcześniej, krok w naszym życiu projektantów gier. Po wielu miesiącach prac poświęconych na tworzenie gry, jej testowanie oraz przygotowań związanych z zaprojektowaniem komponentów i oprawy graficznej, nasza gra – Galaxy of […]

Dziennik projektanta: 1919 The Noble Experiment (cz. 1)

Gry planszowe to zdecydowanie moje hobby. Codziennie czytam recenzje, przeglądam forum, wyszukuję ciekawostek na boardgamegeeku. Jak chyba każdy z grających w planszówki staram się zarazić naszą pasją innych. Jest wiele świetnych gier na początek, możemy wcielić się w osadników, budować miasta, linie kolejowe… robić mnóstwo rzeczy by zainteresować znajomych grami planszowymi. Są to tytuły które […]

Galaxy of Trian – nowa polska gra

Galaxy of Trian to spełnienie młodzieńczych marzeń o stworzeniu gry. Pewnego dnia Seweryn Piotrowski – autor gry, całkiem spontanicznie (jak to często w procesach twórczych bywa) postanowił, że właśnie nadszedł czas na zrealizowanie swojej wizji o grze. Prace ruszyły w październiku 2013 roku i od razu nabrały szybkiego tempa. Do udziału w projekcie został zaproszony […]

Neurotrack #3: Posterunek

Posterunek w pierwszych rozgrywkach wydaj się być trudną armią. Zwłaszcza w obliczu początkowej fascynacji przeszybkiego Borgo może się wydawać, że Posterunek nie ma szans. W Borgo każda jednostka przyklejona do bazy jest szybsza więc łatwo można zbudować sobie zasięg uderzeń.  Grając Posterunkiem trzeba kombinować ruchami i odpowiednim ustawieniem strzelców.  Borgo to mięso armatnie, Posterunek wymaga […]

Neurotrack #2: Borgo

Borgo to armia, którą często się przecenia przy pierwszych rozgrywkach. Właściwość bazy, która przyśpiesza jednostki sprawia, że jest to armia łatwa do opanowania i nie wymaga dalekosiężnego myślenia (przynajmniej na początku). Maksymalna inicjatywa jaką może osiągnąć jednostka to w przypadku Borgo 6. Biorąc pod uwagę fakt, że standardowy żołnierz może mieć maksymalnie 3 to jest […]

Neurotrack #1: Neurotracking

Neuroshima hex to w zasadzie pierwsza gra planszowa „z tych nowych” w jaką zacząłem grać i tak gram w nią już od 5 albo 6 lat. Grę pokazał mi chyba Tycjan albo on mnie do niej ostatecznie przekonał, sam już nie pamiętam dokładnie. Początkowo grałem tylko z jednym znajomym, później jak odkryłem platformę do gry online […]

Dziennik projektanta: Sigismundus Augustus, czyli jak praca magisterska może stać się grą planszową

Od dziecka chciałem zostać profesorem historii. To było jedno z moich pierwszych marzeń, które mimo upływu lat, pozostało niezmienne. Dlatego gdy wybierałem studia, bez wahania wybrałem właśnie historię. Na kilka lat przed pójściem na uczelnię, gdzieś w wieku 13 lat, zacząłem intensywnie grać w gry fabularne i planszowe. Wtedy jeszcze nie spodziewałem się, że obie […]

Dziennik projektanta: Powstanie Arkasis

W szeroko pojętym fantasy siedzę od małego. Od kiedy pamiętam, fascynowały mnie wspaniałe podróże, niezwyciężeni herosi, mityczne stwory, magia i niewyobrażalne krajobrazy. To głównie dzięki fantastyce nauczyłem się bardziej doceniać pewne cechy u ludzi, zjawiska w realnym świecie, miejsca, które są tak piękne, że aż trudno uwierzyć, że powstały bez niczyjej pomocy. Pamiętam do dziś, […]

Dziennik projektanta: Opowieści z Karczmy. Pomysłowość to przekleństwo

Stworzenia gry nie poprzedza u mnie wyraźny sygnał wskazujący, że właśnie, niczym w oldskulowej zręcznościówce, dotarłem do nowej lokacji czy pchnąłem fabułę do przodu. Na początku jest tylko ciche brzęczenie w głowie, które (przynajmniej przez chwilę), nie daje mi spokoju – to właśnie narodził się nowy pomysł. Tweet